Me: Hej Jack'y
Stranger: Hi Sweety. Dlaczego tak późno piszesz?
Me: Boję się burzy :(
Stranger: Oh. Wiesz przytuliłbym Cię ale nie da się :(
Me: Wiem. Dlatego napisałam do Ciebie. Przeszkadzam?
Stranger: Ty? Nigdy :*
Me: Co porabiasz?
Stranger: Znów myślę o tej dziewczynie z parku
Me: Powiesz mi jak ona wygląda?
Stranger: Niska, ma długie brązowe loki, zielono - brązowe oczy, urocze piegi i słodki uśmiech
Me: Ojej musi być na prawdę ładna :)
Stranger: Ładna to za mało powiedziane. Ona jest ósmym cudem świata
Me: Szczęściara
Stranger: Sweety?
Me: Tak?
Stranger: Pokażesz mi swoje zdjęcie?
Me: Jack'y wolę żebyś nie wiedział jak wyglądam
Stranger: Proszę królewno :*
Me: Ehhh ale co ja z tego będę mieć?
Stranger: Przyjadę do Ciebie i wiesz co? Zostanę tyle ile będzie trzeba
Me: A wy przypadkiem nie jesteście w trasie?
Stranger: Już jutro się kończy. Jesteśmy właśnie na lotnisku w Dallas. Tu mamy ostatni koncert
Me: Ow. Ja nigdy nie byłam :(
Stranger: Jeśli chcesz załatwię ci szybki lot do Dallas i się zobaczymy na koncercie :)
Me: Jack to miłe z twojej strony ale ja nie mogę mam pracę. Ale jak będę mieć wolne to kiedyś pójdę
Stranger: To jak wyślesz mi to swoje zdjęcie?
Me: Nie wiem muszę się zastanowić ;)
Stranger: Proooosze
Me: No dobrze ale nie przestań ze mną pisać
Stranger: Obiecuje
Me: * wysłano załącznik *
Me: Jack?
Me: Halo żyjesz?
Obcy się rozłączył.
~~ Później ~~
Me: Obiecałeś mi Jack. A ja głupia Ci uwierzyłam. Wiesz? Sprawiłeś że pękło mi serce :(
Stranger: To ty jesteś tą dziewczyną z parku. Chyba że masz bliźniaczkę
Me: Co? Jaką dziewczyną? Jaką bliźniaczkę?
Stranger: To Ciebie widziałem wtedy w parku
Me: CO?! To jest nie możliwe. Nie, to nie mogłam być ja. Ale nie...
Rozłączyłeś się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz