Strony

piątek, 11 września 2015

Rozdział 7

Zaczął całować wszystkie moje rany. Dziwny dreszcz przeszedł przez moje ciało.
- J...Jack co t...ty? - wyjąkałam.
- Chcę sprawić by najpiękniejsza dziewczyna na świecie już nigdy więcej nie próbowała odebrać sobie życia - spojrzał w moje oczy. Odwróciłam wzrok. Nie lubiłam gdy ktoś się patrzy uporczywie w moje tęczówki. - Soph nie pozwolę żeby ktoś Cię skrzywdził - przyciągnął mnie do siebie i zamknął w mocnym i bezpiecznym uścisku.
- Jack muszę już wracać
- Odprowadzę Cię
- Nie musisz
- Ale chcę - uśmiechnął się do mnie. Znowu tego nie odwzajemniłam. Wstaliśmy i ruszyliśmy do mojego domu. Całą  drogę się do siebie nie odzywaliśmy. Gdy stanęłam przed klatką mojego mieszkania czułam, że muszę się odwrócić i spojrzeć w jego intensywne niebieskie oczy.
- Jack słuchaj. Ja przepraszam za ten dzień. Na pewno miałeś coś lepszego do roboty a ja tylko zabrałam Ci czas
- Hej, królewno nie mów tak - dotknął ręką mojego policzka i zaczął głaskać go kciukiem - cieszę się bardzo że wreszcie mogłem z tobą porozmawiać i poznać osobę, która zawróciła mi w głowie - był blisko mnie chyba nawet zbyt blisko. Blondyn uświadomił mnie że nie chce się na razie śpieszyć cmoknął mnie w czoło i mówiąc "do zobaczenia następnym razem" odszedł. Czułam się dziwnie jak na mnie. Co ten chłopak ze mną zrobił?

~~ Później ~~

Dzisiaj mogłam już zmienić nazwę Jack'a na tym portalu. Dziwne są w nim zasady.
Jack'ie: Hej królewno
Me: Cześć
Jack'ie: Jak się dzisiaj czujesz?
Me: Nie najgorzej. A co u Ciebie?
Jack'ie: Cały czas o Tobie myślę. Jesteś piękna wiesz? :*
Me: Nie jestem
Jack'ie: Gdybyś nie była to bym tego nie pisał
Me: Przestań
Jack'ie: Ale mówię Ci prawdę
Me: No niech Ci będzie
Jack'ie: Co porabiasz Sweety?
Me: Pisze piosenkę
Jack'ie: Jesteś tekściarką?
Me: Okazyjnie :)
Jack'ie: Widzę, że w najbliższym czasie pomożesz mi. Umiesz śpiewać?
Me: Nie wiem. Według mnie nie ale według mojej przyjaciółki tak
Jack'ie: To świetnie. Królewno muszę kończyć ale napisze później. Pa :*
Me: Cześć :*
Jack'ie się rozłączył.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz