Strony

sobota, 19 września 2015

Rozdział 13

~~ Dzień 1 ~~

- Wstajemy księżniczko. Śniadanie podano - obudził mnie cichy szept koło mojego ucha. Obróciłam się na drugą stronę kompletnie ignorując blondyna. Wsunął swoje ręce pod moją bluzkę i zaczął kreślić kółka na moim brzuchu i plecach. Wiedział, że to doprowadza mnie do szału.
- Jack przestań. Chce spać - odciągnęłam jego ręce od mojego ciała. Ale on nie dawał za wygraną i teraz składał krótkie pocałunki na moim obojczyku.
- Proszę - wymruczał mi do ucha.
- Ehhh no dobrze - przeciągnęłam się i podniosłam się do pozycji siedzącej. - nienawidzę Cię za to że mnie budzisz
- Ale uwielbiasz mnie za dużo innych rzeczy
- Co na dzisiaj mi zaplanowałeś?
- Spokojnie księżniczko. Zobaczysz - cmoknął mnie w skroń i pociągnął do kuchni.

~~ Później ~~

- Dobra ubieraj się. Jedziemy - rozkazał mi. Mi nikt nie rozkazuje. Uparcie siedziałam na fotelu wlepiając wzrok w telewizor.
- Magiczne słowo?
- Czary mary
- Spadaj Johnson - chłopak wziął mnie na ręce i zaniósł do góry. - jesteś głupi
- I uroczy
- Nie. Tylko głupi
- Przyznaj to
- Nie
- Tak
- Nie
- Tak
- Jack przestań
- Nie dopóki tego nie przyznasz
- Okej, okej. Drogi Jack'u. Oprócz tego że jesteś głupi jesteś też uroczy
- Wiem. A także skromny
- Oczywiście. Skromność to u Ciebie podstawa
- Tak. A teraz zrób się na milion dolarów i jedziemy podbijać świat!
- Ja zawsze wyglądam jak milion dolarów
- W to nie wątpię - cmoknął mnie w nos i zszedł na dół. Zabrałam ze swojej torby biały crop top z napisem " I'm Magcult. Problem? ", dżinsowe biodrówki z wysokim stanem i czystą bieliznę. Wyszykowałam się w 20 minut. Umyłam się i zrobiłam lekki makijaż.
- Mój giermku możesz mnie znieść! - krzyknęłam żeby Jack przyszedł. Po chwili zjawił się.
- No wyglądasz jak bilion dolarów - przyciągnął mnie do siebie i namiętnie pocałował.
- Idziemy?
- Oczywiście

~~ Potem ~~

- Odwołuje to co powiedziałam wcześniej. Wcale nie jesteś uroczy. Jesteś skończonym idiotą - zaśmiałam się.
- No nie przesadzaj królewno. Będę Ci cały czas śpiewał
- A ja zaśpiewam Ci " I believe I can fly" i wykopnę Cię za barierkę
- No chodź. Nie daj się prosić - zrobił oczy kota. A ja za cholerę nie umiem im się oprzeć.
- Dobra
- Świetnie - powiedział zadowolony i pociągnął mnie za rękę do kolejki. Z każdą minutą byliśmy coraz bliżej wejścia. Bałam się. Nie lubiłam wysokości.
- Dwa bilety proszę - mężczyzna podał mu dwa papierki i życzył nam dobrej zabawy. Tak pewnie. Wsiedliśmy do tego ogromnego ustrojstwa a ten jak głupi zaczął mi śpiewać.


 I can't stop, never let a hater
Kill your dreams, 19, I got paper
Katniss Everdeen odds always in my favor
I pull up on the scene, black tee and a razor
Won't chase a woman, I re-pace
Make you have deja vu when I walk by
Like, "Hey it's that guy! Yeah aren't you from Vine?"
Hell nah I'm from Nebraska, get your facts aligned
But I ain't gonna lie, Jack and Jack
Did blow up on the app but we're more than that
Best duo in LA since Kobe-Shaq
Need a whole demolition just to hold us back
Run circles around the competition, culdesacs
Legs keep burnin' but it's so worth it
When you're young and urban, money like a surgeon
Yeah it's cool and all but spreadin' love's my purpose


- Jesteś zakochanym w sobie głupkiem
- Poprawka. Jestem zakochanym w Tobie głupkiem - przybliżył się do mnie i delikatnie złączył nasze usta razem.


Muszę przyznać że pomimo iż ten dzień się jeszcze nie skończył zaliczam go do jednego z najlepszych a czeka mnie jeszcze takich 13.

1 komentarz: